| Historia |
|
|
|
| Wpisał: Michał | |
| 16.01.2007. | |
|
Rzeczpospolita Polska Nazwę Chybie najczęściej tłumaczy się jako pochodzącą od dawnego słowa chyb , czyli wysoki las z drzewem budulcowym . Natomiast etymologia ludowa, opierająca się na starym podaniu, powiada, że złośliwemu księciu pszczyńskiemu, który chciał przegrodzić bieg Wisły, żeby zalać tutejsze tereny, chybiło (zabrakło) wody. Choć Zarzecze wymieniono już w 1223 r., to o istnieniu pozostałych wiosek możemy mówić dopiero od XVI i XVII w. Ziemie te początkowo należały do panów pszczyńskich, zostały jednak w XV wieku wykupione przez Księstwo Cieszyńskie i odtąd związały się z nim na stałe. Położenie wśród torfowisk i mokradeł nie sprzyjało rozwojowi osadnictwa na tym terenie. Przez wieki tutejsze wioski funkcjonowały przede wszystkim jako główny ośrodek hodowli ryb na Śląsku Cieszyńskim i jeden z większych w całych Austro-Węgrach. To właśnie tutaj z sazana (dzikiego karpia) wyhodowano karpia królewskiego, którego wszyscy znamy z wigilijnego stołu! Rozwój Chybia i okolic nastąpił wraz ze zbudowaniem tu w 1856 r. toru kolejowego z Zebrzydowic do Czechowic, który stanowił jeden z odcinków kolei warszawsko - wiedeńskiej. W 1880 r. położono drugi tor, a koło stacji w Chybiu rozpoczęto budowę cukrowni. Odtąd wszystko, co ważnego działo się w tej okolicy, związane było z cukrownią i węzłem kolejowym. Cukrownia uruchomiona w 1884 r. z inicjatywy Komory Cieszyńskiej, weszła w latach dwudziestych XX wieku w skład spółki akcyjnej Cukrownia Chybie . Całkowite zelektryfikowanie zakładu w 1937 r. pozwoliło na znaczne usprawnienie procesu technologicznego. Po zniszczeniach wojennych, cukrownia ruszyła już w grudniu 1945 r. Kolejne udoskonalenia i nowe urządzenia pozwalają na roczną produkcję rzędu 50 000 ton cukru. Kościół Chrystusa Króla, zbudowany w 1930 r., stał się w 1957 r. kościołem parafialnym. Do kościoła przeniesiono cenny obraz Matki Boskiej Gołyskiej, pochodzący z rozebranej w 1957 świątyni w Zarzeczu, istniejącego tam od końca XVIII w. i będącego dotąd główną świątynią dla okolicznych mieszkańców. Pod koniec okupacji hitlerowskiej Chybie czekał smutny los. Tutaj właśnie ustabilizowała się na kilka miesięcy linia frontu pomiędzy broniącymi się jednostkami niemieckimi, a napierającą ze wschodu Armią Czerwoną. Przerwa w natarciu spowodowała, że choć centrum Chybia wyzwolono już 11 lutego 1945, to będący za opłotkami Mnich wyszedł spod hitlerowskiej okupacji dopiero w następnym uderzeniu Armi Czerwonej, tj. 5 kwietnia. Aż 80% zabudowy leżało w gruzach i choć jeszcze przez jakiś czas chybskie lasy nie były spokojne, do zniszczonych wsi wracali mieszkańcy, którzy z poświęceniem podnosili je z ruin. Znów ruszyła cukrownia, a po torach zaczęły jeździć pociągi, ale i teraz dla ogólnego dobra przyszło złożyć okup: meandry rzeki Wisły i rozsiane wzdłuż niej stawy miało zastąpić wielkie jezioro zaporowe- Zbiornik Goczałkowicki. W związku z jego budową w 1955 r. pod wodą znalazła się znaczna część zabudowy Zarzecza i Frelichowa, a więc północne rubieże gminy. Południowo-zachodni zakątek gminy zajmuje natomiast unikalna placówka Polskiej Akademii Nauk - Zespół Gospodarczo - Doświadczalny Zakładu Biologii Wód w Gołyszu (gmina Strumień). Zakład zajmuje się doskonaleniem nowoczesnej hodowli ryb, głównie karpia, ale także karasia, sandacza, leszcza i węgorza. Hodowane są także bardziej egzotyczne ryby ciepłolubne np. sum afrykański i tilapia milowa. Pod opieką Zakładu znajduje się 97 stawów o łącznej powierzchni niespełna 8 km2. Produkcja ryb przekracza 1000 ton w skali rocznej. Obok licznych okazów starodrzewia, będącego ozdobą poboczy kiepskich dróg, przyrodniczą osobliwością na terenie gminy jest rezerwat torfowiskowy "Rotuz", utworzony w 1967 r. Podanie głosi, jakoby przed wiekami zatonęło tu miasto i tylko raz w roku wyłania się z trzęsawisk szczyt ratusza. Jedną z bylin torfowiska, którego powierzchnia przekracza 19 ha jest podlegająca ścisłej ochronie rosiczka okrągłolistna, roślina owadożerna wabiąca swoje ofiary na rozesłane liście, uzbrojona w czerwone włoski, zakończone kropelkami kleistej cieczy. Najciekawszy budynek gminy znajduje się w Mnichu. W 1927 r. , mniski majątek, należący ongiś do Komory Cieszyńskiej, przejął w dzierżawę pełen fantazji i hołdujący ziemiańskim manierom mjr Antoni Czajkowski i zbudował tu "dwór polski" w stylu neoklasycystycznym. Dzięki usilnym staraniom ofiarnego wójta mniskiego Józefa Ochodka, część majątku została rozparcelowana, a pozostałą wykupił w 1935 r. ks. Józef Mamica, emerytowany kapelan Wojska Polskiego w stopniu pułkownika, zasłużony działacz narodowy, rodem z Pruchnej. Dworek szczęśliwie uniknął całkowitego zniszczenia w 1945 r., ale zarówno wójt jak i kapelan zostali uwięzieni wiosną 1940 r. i złożyli swoje życie w obozie koncentracyjnym w Mauthausen, dzieląc los wielu ofiar hitlerowskiego terroru z tego rejonu. Szeroko znana jest twórcza aktywność tutejszych ludzi. Od lat działa literacki Klub Młodych "Exodus" i wychodzi pismo "Nowa Formacja", będące odbiciem życia najbliższej okolicy. Ma też Chybie swój jedyny w Polsce wiejski Amatorski Klub Filmowy "Klaps" , będący laureatem licznych wyróżnień organizatorów festiwali filmowych. Prowadzony jest przez cenionego w swoim środowisku reżysera Franciszka Dzidę. Z Chybia pochodzi też znany w całej Polsce aktor Henryk Machalica. Nie "chybiło" zatem w Chybiu ludzi dzielnych i ciekawych. Tym bardziej warto zajrzeć do tego osobliwego zakątka cieszyńskiej ziemi. Źródło: www.ksiestwocieszynskie.republika.pl |









